wtorek, 18 lutego 2014

La, la, la shambala - czarna elegancja, czekoladowo oraz kremowo, cz. IV

Dzisiaj pogoda jest przepiękna, ustąpił ból głowy i nie wadzi mi dzisiaj żółwie tempo komputera, dlatego postanowiłam dodać ostatniego posta z serii "odpoczywania od szydełka". Jednak zanim do tego przejdę, dziękuję za miłe komentarze i odwiedziny zarówno stałych, jak i nowych Obserwatorek. Wybaczcie, że nie odpisuję każdej z osobna, ale gdy tylko mój komputer przyśpieszy to będę tak robić. Dzisiaj ostatnie makramowe bransoletki w trzech kolorach: czarne, brązowe lub jak kto woli czekoladowe i ecru, ewentualnie kremowe. Oto i one:



Mam nadzieję, że wkrótce pokażę wam moje skończone nowości. Do kolejnego wpisu i pozdrawiam gorąco!!!!

6 komentarzy:

  1. Fajne:)) Ja dostałam jedna taką i jest bardzo wygodna:))

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne zestawienie kolorków;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzecia od góry - moja faworytka:) Ale wszystkie są piękne!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie motorem i inspiracją do dalszych prac