poniedziałek, 7 lipca 2014

Będzie przerwa techniczna!!!

Moje Drogie bardzo Wam dziękuję za odwiedzinki i miłe komplemenciki, ale muszę na parę dni odłączyć komputer, ponieważ korzystając z pory roku postanowiliśmy odmalować naszą sypialnię i przez kilka dni będę bez dostępu do komputera. Obiecuję nadrobić wszystko przy najbliższej okazji. Oczywiście mini fotorelacja będzie. 
Wczorajszy dzień nie rozpieszczał nas pogodą i nawet dość mocno padało, dlatego zasiadłam z szydełkiem w ręku i z resztek kordonka zrobiłam jeszcze jedno etui dla kuzynki (wzór i kordonek ten sam, którym robiłam Córciom), tylko tym razem nie ma zawieszki na szyję, bo takie było życzenie zamawiającej.
Nie zanudzam dłużej, bo mam jeszcze masę wynoszenia z pokoju. Pozdrawiam i do kolejnego!!!!!

niedziela, 6 lipca 2014

Moja pierwsza Caprice!!!

Witajcie!!! Rozochocona słowami Znajomej, że prezentowany komplet tu, zrobił furorę wśród gości weselnych, postanowiłam zrobić kolejną bransoletkę. Tym razem miałam ochotę na Caprice. Projekt ten chodził za mną od dawna, zakupiłam już jakiś czas temu potrzebne korale, ale nie byłam przekonana, że będę umiała ją zrobić, pomimo, że bardzo przejrzysty tutorial znalazłam na blogu amirkoraliki.blogspot.com. Szkoda, że autorka bloga zawiesiła działalność, ale rozumiem, że różne są przyczyny, sytuacje życiowe, jedyne co pozostaje to mieć nadzieję, że autorka i jej blog znowu staną się aktywne.
Oczywiście pomimo wszelkich starań i wszelkich porad na temat fotografowania, aparat nie bardzo chciał współpracować i zdjęcia nie w pełni oddają faktyczny kolor i urok bransolety.
Wykorzystałam następujące koraliki:
Fire Polish Dark Olive 4mm
Fire Polish Jet 4mm
Toho Round Opaque-Frostet Jet 11/0
Toho Round Transparent Rosaline 15/0
Toho Round Transparent Sugar Plum
Myślałam, że jej wykonanie zajmie mi kilka dni a tymczasem w ciągu jednego dnia powstała bransoletka, a kolczyki do niej trochę dłużej, bo nie mogłam się zdecydować jakie mają one być. Koncepcji było kilka, ale w końcu zostałam przy takiej ich formie. Oto moja pierwsza Caprice:
 
 oraz kolczyki do kompletu:
 
 Komplet na wspólnym zdjęciu:
 
 
 Nie mogłam też powstrzymać się od zdjęć w plenerze w słoneczku:
 
 
Dziękuję za odwiedzinki i przemiłe komentarze pod ostatnim postem :))), życzę udanej niedzieli i do kolejnego wpisu!!!! Pozdrawiam serdecznie!!!












czwartek, 3 lipca 2014

Etui i sakiewka w jednym.

Witajcie moje Drogie Obserwatorki. Dziękuję wam za przemiłe komentarze i słowa pochwały dla moich Pociech. Jesteśmy z nich bardzo dumni i tylko my to doceniamy, ponieważ w szkole, do której chodzą tego typu talent jest niedoceniany. Dużo jest takich dzieci, ale wszelkie konkursy wygrywają dzieci, których prace nie są samodzielne, a wręcz na bezszczelnego zakupione w sklepach. No cóż wiele można by napisać o tej placówce i niestety coraz mniej pozytywnie. Jednak nie o tym chciałam pisać.
Jak pamiętacie postanowiłam odpocząć od wielkich form, a że było zapotrzebowanie dla moich Milusińskich na etui na telefony powstało coś na wzór sakiewko-etui, zgodnie z pomysłem zamawiających i koniecznie z możliwością zawieszenia na szyi. Oto prawie bliźniacze (bo z jednego motka kordonka) melanżowe sakiewki. Pierwszy raz używałam Altin Basak Myra kolor 3006 169m/50 g oraz szydełko Pony 2,5 mm. Przyznam się, że identyczny kolor ma czeska Snehurka, ale jest dużo cieńsza, bardziej się rozciąga i cena za 30 g jest taka jak tej za 50g, czyli dość droga bo w granicach 7,60 zł do 7,90 zł. Dobrze mi się z tego kordonka robiło i naprawdę w dotyku bardzo miły. Chociaż robione tym samym wzorem i identyczne wielkości to melanż ma to do siebie, że dwóch identycznie wykonanych rzeczy trudno znaleźć.
Oto omawiane etui:
 
 
Zamawiające bardzo zadowolone, ja nieskromnie powiem, że też mi się podobają ;). Zmykam do pozostałych małych form, o których mam nadzieję wkrótce. Pozdrawiam, życzę dużo słoneczka a wraz z nim pozytywnej energii!!! Do kolejnego!!!




wtorek, 1 lipca 2014

Robótki moich Pociech

Witajcie!!! Dzisiaj chciałam pochwalić się pracami moich Pociech. Nie tylko w szkole mocno pracowały, ale w domu również rozwijając swoje pozalekcyjne zainteresowania;)) Pomysłów mają bez liku chociaż szydełkować nie umieją, frywolitkować również, ale mają inne zacięcie, do którego z kolei ja nie mam cierpliwości. Oto prace moich Słoneczek:

Tutaj ukradkiem "pożyczyły się" z moich zasobów miniaturowych kabaszonów, które podkleiły fragmentami z serwetek i zrobiły mini magnesiki na lodówkę. Dla porównania jakie to malizny dłoń Kasi:
Jak modelina wpadnie w ich ręce to już hurtowa produkcja:
Ten breloczek przedstawiający Olafa z "Krainy Lodu" zrobiły specjalnie dla swojego Taty na Dzień Ojca:







Dziękuję za słowa pochwał pod adresem moich Dziewczynek, bardzo je zmotywowały i już coś "kombinują";))Pozdrawiam i do kolejnego!!!

poniedziałek, 30 czerwca 2014

"23, 24, 25/52 Tygodnie Szczęścia"

Witajcie!!! Dawno, dawno już nie dzieliłam się z Wami moimi promyczkami. Uzbierało się tego trochę, dlatego dzisiaj trochę przydługi post będzie. Zanim jednak do niego przejdę, jak zwykle chcę Wam Kochani Obserwatorzy podziękować za odwiedziny i przemiłe komentarze. Są one dla mnie motorem, motywacją do dalszej pracy. To też bezcenne promyczki dla mnie od Was. Dziękuję.
Pogoda dzisiaj jest beznadziejna, bo oprócz tak potrzebnego deszczu jest u nas dzisiaj wyjątkowo zimno, ostatniego czerwca a temperatura ok. 10 st. Celsjusza. "Leje jak z cebra", więc sprzyja to leniuchowaniu w domowych pieleszach i postanowiłam wygospodarować trochę czasu i napisać zaległy post i oczywiście pobuszować po Waszych blogach.
Oto promyczki minionych tygodni:
- cieszyliśmy oczy irysami, które są bardzo kapryśne i nie każdego roku nam zakwitają:
- najstarsza nasza Pociecha - Kasia- skończyła 10 lat, niby dużo a tak mało jeszcze...:
- udało mi się na czas skończyć dwa wielkie projekty - jeden wielki w formie, a drugi w wyzwaniu, bo frywolitki to ciągle dla mnie magia, no i używanie igły do szycia to już czarna magia:

 - kolejne wzruszenia były w dniu zakończenia szkoły, nagrody i wyróżnienia dla naszych Słoneczek. Najpierw Kasia, która jako jedyna w klasie zdobyła 100% punktów w teście trzecioklasistów i celujące oceny z innych przedmiotów:
 - nagroda dla młodszej - Gosi- za wzorową postawę ucznia i wysoką kulturę osobistą:


W nagrodę za te wyniki i ich pracę zabraliśmy Je do kina. Film był niespodzianką, bo myślały, że jedziemy tylko na zakupy, a widok ich zaskoczonych oczu i radości - bezcenny:
- pierwsze plony w szklarence, które będzie już można niedługo zebrać:

 - oraz rzecz, którą myślałam, że już nie dotrze, zamówiona kosmetyczka, z przeznaczeniem na robótki w podróży. Chciałam, żeby to była ona, gdyż motywy na niej kojarzą mi się tylko z jednym - z serwetkami!!!:
Pozdrawiam gorąco i słoneczka życzę!!! Do kolejnego!!!