Oj i to jak bardzo me serce rośnie, a to wszystko za sprawą Ani z blogu" Życie nitką malowane". Jakiś czas temu brałam udział w Jej Urodzinowym Candy i wygrałam, a wczoraj późnym popołudniem odebrałam przesyłkę - nagrodę-niespodziankę przygotowaną przez Anię. A oto zawartość paczuszki, hm... od czego by tu zacząć? A może od...?
Słodkości:
Przyda się - na pewno je wykorzystam:
A teraz te wspaniałe cudowności, o których nie miałam pojęcia, że będą :
- karteczka ręcznie robiona przez Anię ze wspaniałą dedykacją w środku:
"Uczynić kogos szczęśliwym, to jakby jego życie pomnożyć i pogłębić" (H.F.Amiel)
- prześliczne kolczyki, które dzisiaj miały swoją premierą, bo zaprezentowałam się w nich w pracy:
- urocza, haftowana zakładka do książki - też już znalazła swoje miejsce:
A teraz moje Drogie główna niespodzianka, do której tylko z Anią umówiłyśmy się, żeby było to w kolorach sepii. Jakżesz mnie miło zaskoczyła Darczyni, nie sądziłam, że będzie to takie duże i tak piękne arcydzieło!!!! Mam w końcu mój własny haftowany obraz i jakżesz wspaniale zgrał się kolorystycznie z wystrojem pokoju!!! Oczywiście, że obraz dotarł do mnie kompletny, czyli oprawiony w ramkę. Szkoda tylko, że zdjęcia przekłamują i nie oddają prawdziwej urody i koloru. To zdjęcie zrobione jest zaraz po otwarciu paczuszki, a do tego kiepskie wczoraj było oświetlenie, a te poniżej zdjęcia to już dzisiejsze. Dodam tylko, że zawisnął on już wczoraj na ścianie i że mój mąż też jest nim zachwycony, bardzo mu się podoba!!!
Aniu, jeszcze raz bardzo, bardzo gorąco i z głębi serca dziękuję Ci za tę wspaniałą niespodziankę!!!!
Ponieważ dawno mnie tu nie było, to żeby nie przynudzać pokażę tylko parę moich zaległości. Na początek medalion - prezent dla mojej najmłodszej Siostry na Jej Urodziny:
Teraz serwetka i bransoletki robione na prezent dla znajomej. Wiem, że we wakacje polecą za ocean. Mam nadzieję, że obdarowane osoby będą zadowolone. Zamawiającej się bardzo podobało. Serwetka robiona według schematu z "Moich robótek" 3/2013. Wzór oczywiście trochę zmodyfikowałam, nie robiąc bordiury, która była w oryginale, gdyż zamawiającej podobała się właśnie taka wersja:
Zrobiłam też dla Niej dwie bransoletki gąsieniczki, gdyż przypadł Jej właśnie do gustu ten rodzaj i schemat, który podała Weronika na swoim blogu.
W końcu udało mi się dorobić kolczyki do wykonanej jakiś czas temu bransoletki:
I teraz komplecik prezentuje się tak:
I to by było tyle na dzisiaj, bo parę rzeczy jeszcze jest, ale nie chcę Was zanudzić. Kończę na dzisiaj, do kolejnego wpisu. Trzymajcie się zdrowo i kolorowo, a ja idę cieszyć oko:)))!!!






