Moje drogie Obserwatorki i Komentatorki bardzo, bardzo gorąco Wam dziękuję za wspaniałe życzenia zostawione w komentarzach i przepraszam, że nie odpowiedziałam, ale nie wynikało to bynajmniej z braku czasu czy lenistwa, tylko z awarii sieci internetowej. Najpierw nie było połączeń, a później komputer zanim coś zdążył otworzyć to pojawiał się komunikat, że brak połączenia albo połączenie zostało zresetowane. Jutro przychodzi nowy właściciel sieci i nie wiem jak w weekend będzie działał internet, ale postaram się i spróbuję odpowiedzieć chociaż na kilka pytań w zabawie, do której zaprosiła mnie dobrze Wam znana Ewelina .
Święta, święta i po świętach, ale zanim to nastąpiło, to wiadomo co się działo i co w domach było (ale mi się zrymowało ;) )...oczywiście porządki. Porządkując i segregując ubranka moich córeczek dla malutkiego siostrzeńca mojego natrafiłam na zapomniane przeze mnie dwie robótki. Pierwsza to jedna z dwóch (bo jedna jest u mojej chrześnicy) kwiatowych serwetek robionych z resztek kolorowego kordonka na podstawie schematu z czasopisma Robótki Ręczne:
Druga to maleńkie rękawiczki bez palcy jakie zrobiłam na drutach dla mojej młodszej córci, kiedy się urodziła:
Przed świętami zrobiłam też kolejny szalik-boa na prezent, a ponieważ wiem, że obdarowanej się podoba to go prezentuję:
A żebym nie była posądzona, że to ten sam co dla siebie zrobiłam, to oba szale w swojej krasie się przedstawiają:
Zdjęcie nie najlepsze mi coś wyszło, bo coś poprzestawiałam w aparacie, ale dowód w sprawie jest a to się liczy.
Dokończyłam też jedną robótkę a w czasie świąt kończyłam drugą:
Druga to komplet biżuterii z koralików super duo i toho. Kolczyki zrobiłam według szkółki http://www.kadoro.pl/download/kurs_duo_iris.pdf, bo pierwszy raz używałam koralików super duo a mini kolia to już modyfikacja według mojego pomysłu:
Oczywiście jak przystało również świętowałam:
Ponieważ zima jednak dalej nie odpuszcza i dobita tym faktem na pocieszenie wczoraj do południa kupiłam sobie dwa motki włóczki, jeden to Schachenmayr Argentina kolor 00083 a drugi to Schachenmayr Frilly o kolorze 00080 i wieczorem po pracy machnęłam sobie dwa kolejne szaliki:
A że szaliki są bardziej wiosenne niż zimowe to mam nadzieję, że ona do nas wkrótce zawita. Pozdrawiam gorąco i obiecuję również w weekend nadrobić zaległości i poodwiedzać Wasze blogi. Trzymajcie się ciepło i do kolejnego wpisu!!!!


