sobota, 13 kwietnia 2013

O Kopciuszku, candy i nie tylko...

Dawno mnie tutaj nie było, ale bynajmniej się nie obijałam. Troszkę rzeczy powstało, kilka czeka na wykończenie, ale...zacznijmy od początku. 
Zapisałam się na Candy do Nawany, bo Jej blog kończy 2 latka, a banerek umieszczony jest na pasku bocznym. Uwielbiam haftowane rzeczy, sama nie potrafię, a nuż coś :)...? W każdym bądź razie liczy się miła zabawa.
Miniony weekend i cały tydzień minął mi znowu pod znakiem choroby, tym razem młodsza córcia. Dlatego postanowiłam uporządkować kilka koralików, które dostałam od Eweliny i znowu bawiłam się w Kopciuszka, oto zdjęcia z tej pracy:
Oj, będę ci ja miała, oj będę ci ja miała co robić jak mi się w lipcu staż skończy :)) Ewelina nie pozwoli mi się nudzić;) A tak na serio to jestem jej niezmiernie wdzięczna za takie przydasiowe prezenty.
Poczyniłam też w minionym kilka par kolczyków i bransoletek:
Te urocze gwiazdeczki zrobione są z Toho Round 11/0 w kolorze Transparent Crystal i Opaque Lustered Turquoise oraz  Toho Round 15/0 Opaque Lustered Navajo White. Bazę klipsa dostałam oczywiście od Eweliny, a gwiazdki wyplotłam na wzór tutka Weroniki - dziewczyna jest niesamowita a Jej prace rewelacyjne. Oczywiście na potrzeby klipsów zmodyfikowałam ten schemacik.
Postanowiłam też popróbować coś z koralikami SuperDuo i w tym celu znalazłam na blogu sklepu Kadoro kursik na kulki z tych koralików, ale przy moich zdolnościach coś poknociłam i wyszło coś takiego, oczywiście do ponownej przeróbki/poprawki:
Będąc wielce z tego nie zadowolona zrobiłam takie kolczyki na bazie wzoru tam proponowanego. Koraliki są w różnych odcieniach zieleni.
Są również dwie bransoletki, ale dopóki osoby, dla których są przeznaczone, ich nie dostaną, to póki co nie mogę pokazać zdjęć. Mam nadzieję jednak, że nastąpi to już w tym tygodniu i w przyszły weekend pokażę ich fotki.
Teraz parę rzeczy, które czekają na wykończenie. Najpierw może wisiorek jaki zrobiłam sobie do kolczyków. Środek to niestety nie Rivioli i za bardzo wystaje z tyłu stożek, ale nosić się da. Oplatałam go zgodnie z kursem wspomnianej już wcześniej Weroniki:
Według tego kursu oplotłam najzwyklejszy kamyczek znaleziony przez moje pociechy gdzieś na spacerze:
Schemat na te mini listeczki zaczerpnęłam z tutaj:
Koralik oplotłam według własnego pomysłu, jeśli już gdzieś takie coś się pojawiło to z ręką na sercu piszę, że nie widziałam wcześniej i od nikogo nie zgapiłam.
Długo myślałam co dalej z tym począć, aż natrafiłam na kolejną inspirację tutaj:
Czas na przymiarkę:
A po przymocowaniu wisior prezentuje się tak:
W sumie napisałam, że to wisior, ale co to będzie to czas pokaże, póki co mam teraz głowę zaprzątniętą rodzinną uroczystością, gdyż moja starsza pociecha 5.05 przystępuje do Pierwszej Komunii Św., więc same rozumiecie, jest o czym myśleć i jest co robić. Dlatego nie wiem kiedy tutaj będę ponownie i w takim razie do kolejnego wpisu!!!! Pozdrawiam Was gorąco!!!


niedziela, 7 kwietnia 2013

Zabawa-wyzwanie

Dzisiaj chcę odpowiedzieć na zaproszenie do foto-zabawy, do której zaprosiła mnie jakiś czas temu Ewelina.Oto zasady zabawy:

1. Odpowiedz na 17 pytań w formie zdjęcia - może to być pojedyncze zdjęcie, kolaż złożony z kilku zdjęć,sfotografowany rysunek, PrintScreen. Ważne, żeby odpowiedź była w formie graficznej a nie tekstowej - ewentualnie krótki podpis dozwolony.
2. Postaraj się, aby większość zdjęć była Twoja własna, a nie np. pobrana z internetu z podaniem źródła. Wtedy ten tag będzie bardziej "osobisty" i ciekawy, choć kilka pytań trochę utrudnia to zadanie.
3. Otaguj 7 osób lub ile chcesz:) 

Czas na odpowiedzi jest nieograniczony, nie ma narzuconej ramy czasowej, odpowiadacie kiedy macie na to ochotę i wolną chwilę i chęć na taki przerywnik w twórczości. Ja odpowiadam już dzisiaj, bo jak napisała Ewelina za kilka dni, tygodni odpowiedzi na pewno będą inne i dla samej mojej ciekawości za kilka tygodni znowu powrócę do tej zabawy, żeby sprawdzić jak bardzo się to w moim przypadku zmieniło.
Tak więc do dzieła..... 

1. Codziennie widzisz - budzące mnie z błogiego snu "potwory",
by moim zaspanym oczom ukazało się:

2. Ubranie w którym mieszkasz - z racji obecnej pory roku i pogody to teraz najczęstsze me wdzianka:

3. Ulubiona pora dnia - to ta kiedy z kubkiem ulubionej kawy/herbaty mogę oddać się swojemu hobby:

4.Coś nowego:

5. Właśnie tęsknię za - wiosną, ciepłem i ferią kolorów:

6. Piosenka, która za Tobą chodzi - z racji przedłużającej się zimy te dwie piosenki chodzą za mną cały dzień:


7. Nagłówek Twojego tygodnia - od 1.03 do 31.07 to jest teraz moim codziennym nagłówkiem:

8. Najlepszy moment tygodnia - to piątek po południu do z niedzielą włącznie, czyli weekend, bo to dni i czas który spędzam w pełni z rodzinką:

9. Kim chciałaś być jako dziecko - tych dziecięcych pragnień było kilka, ale dwa miałam wielkie być nauczycielką lub kimś w białym fartuchu: farmaceutką lub lekarką. W tym przypadku w pewnym sensie udało mi się zrealizować marzenie, przez prawie trzynaście lat byłam nauczycielem akademickim i jako, że prowadziłam zajęcia laboratoryjne, miałam biały fartuch:

10. Nigdy nie rozstajesz się z - w dzisiejszych czasach komórka i samochód to przyjaciel kobiety zarówno czynnej zawodowo jak i nie:

11. Co może znaleźć się na Twojej liście życzeń - Zdrowie rodziny i oczywiście:

12. Miłość od pierwszego wejrzenia - mam dwie takie miłości, teraz już znacznie urosły:

13. Co robisz przez cały czas - Pracuję, myślę i kombinuję jak powiązać koniec z końcem:

14. Zdjęcie tygodnia - Gdy wyszłam za mąż postanowiłam każdego roku na święta Wielkanocne kupować na rocznicę jajko-świeczkę (to te małe) i tym sposobem kolekcja się rozrosła - najstarsze to to od strony tego dużego baranka:

15. Ulubione słowa - tych mam od groma jeszcze z czasów liceum, gdyż kolekcjonowałam je do wypracowań z języka polskiego, zgromadzone w zeszycie:
Najbardziej jednak lubię te:
"Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy. Ważnych jest kilka tych chwil, tych, na które czekamy" - słowa z piosenki Marka Grechuty

 
 "Źle jest gdy uśmiechów ciągle nam brakuje, uśmiech jest najdroższy choć nic nie kosztuje" - z piosenki Czerwonych Gitar

"Uśmiechnij się dzisiaj do osoby, której nie znasz. Może to być jedyny promyk, jaki zobaczy w ciągu całego dnia" - niestety nie pamiętam autora ani źródła cytatu.

16. Najlepszy moment w roku - to czas wszelkich rodzinnych świąt ( a żeby nie drażnić, bo zima nie odpuszcza nie dodaję zdjęcia choinki ;)), kiedy możemy spokojnie spotkać się z najbliższymi rozsianymi po całym kraju i nie tylko:


17. Czy ktoś zawsze potrafi Cie uszczęśliwić - tu nie będzie zdjęcia, bo takich ludzi jest cała masa, członkowie rodziny, przyjaciele znajomi i wszyscy ludzie dobrej woli.



Zapraszam do zabawy:
Marakyo, Gabunię, Morrorę, Efę, Annę oraz Violettę i Darakw

czwartek, 4 kwietnia 2013

Świeta, święta i już po....

Moje drogie Obserwatorki i Komentatorki bardzo, bardzo gorąco Wam dziękuję za wspaniałe życzenia zostawione w komentarzach i przepraszam, że nie odpowiedziałam, ale nie wynikało to bynajmniej z braku czasu czy lenistwa, tylko z awarii sieci internetowej. Najpierw nie było połączeń, a później komputer zanim coś zdążył otworzyć to pojawiał się komunikat, że brak połączenia albo połączenie zostało zresetowane. Jutro przychodzi nowy właściciel sieci i nie wiem jak w weekend będzie działał internet, ale postaram się i  spróbuję odpowiedzieć chociaż na kilka pytań w zabawie, do której zaprosiła mnie dobrze Wam znana Ewelina .
Święta, święta i po świętach, ale zanim to nastąpiło, to wiadomo co się działo i co w domach było (ale mi się zrymowało ;) )...oczywiście porządki. Porządkując i segregując ubranka moich córeczek dla malutkiego siostrzeńca mojego natrafiłam na zapomniane przeze mnie dwie robótki. Pierwsza to jedna z dwóch (bo jedna jest u mojej chrześnicy) kwiatowych serwetek robionych z resztek kolorowego kordonka na podstawie schematu z czasopisma Robótki Ręczne:
Druga to maleńkie rękawiczki bez palcy jakie zrobiłam na drutach dla mojej młodszej córci, kiedy się urodziła:
Przed świętami zrobiłam też kolejny szalik-boa na prezent, a ponieważ wiem, że obdarowanej się podoba to go prezentuję:
A żebym nie była posądzona, że to ten sam co dla siebie zrobiłam, to oba szale w swojej krasie się przedstawiają:
Zdjęcie nie najlepsze mi coś wyszło, bo coś poprzestawiałam w aparacie, ale dowód w sprawie jest a to się liczy.
Dokończyłam też jedną robótkę a w czasie świąt kończyłam drugą:
Druga to komplet biżuterii z koralików super duo i toho. Kolczyki zrobiłam według szkółki http://www.kadoro.pl/download/kurs_duo_iris.pdf, bo pierwszy raz używałam koralików super duo a mini kolia to już modyfikacja według mojego pomysłu:
Oczywiście jak przystało również świętowałam:
Ponieważ zima jednak dalej nie odpuszcza i dobita tym faktem na pocieszenie wczoraj do południa kupiłam sobie dwa motki włóczki, jeden to Schachenmayr Argentina kolor 00083 a drugi to Schachenmayr Frilly o kolorze 00080 i wieczorem po pracy machnęłam sobie dwa kolejne szaliki:
A że szaliki są bardziej wiosenne niż zimowe to mam nadzieję, że ona do nas wkrótce zawita. Pozdrawiam gorąco i obiecuję również w weekend nadrobić zaległości i poodwiedzać Wasze blogi. Trzymajcie się ciepło i do kolejnego wpisu!!!!