Witam Was kochani i dziękuję za Wasze liczne odwiedziny i przemiłe komentarze. Dzisiaj zapowiedziana praca miesiąca, która nie miałaby jeszcze finału, gdyby nie to, że pochwaliłam się stertą kwadratów mojej Koleżance z liceum. Zażyczyła sobie bowiem koc-narzutę z tych elementów. Elementy będą prezentowane w kolejnych postach. Wybaczcie jakość zdjęć, ale się okazało, że w dniu kiedy ją skończyłam koc była już zabierany do nowego miejsca i to odległego bardzo ode mnie. Zdjęcia więc na szybko. Koc ma wielkość 150x190 cm. Przepraszam za jakość tych fotek, pośpiech to naprawdę zły doradca.
Dużo kwadratów w tej narzucie to prace mojej Córci, ale ona będzie je prezentować na swoim blogu. Dziękuję Jej za pomoc w tym przedsięwzięciu!!! Na dzisiaj to tyle, pozdrawiam gorąco, życzę udanego weekendu i do kolejnego!!!
Bardzo radosna praca. Piękny ten koc. Podziwiam cierpliwość. Kwadraty bym jeszcze zrobiła, ale zszywanie buuuuuu😉
OdpowiedzUsuńPiękny koc i fajnie, że masz z kim robić takie rzeczy:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNieziemska!!!
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać, że efekt końcowy prezentuje się świetnie. A co do kwadratów to nie wiadomo, na czym skupić wzrok, tyle wzorów i kolorów!
OdpowiedzUsuńŁał... Piękne i oryginalne. I bardzo, bardzo pracochłonne. Widać, że robione z pasją.
OdpowiedzUsuń