Zanim zacznę pragnę powitać nowe Obserwatorki i podziękować Wam za przemiłe komentarze. Moje Drogie intensywnie szydełkuję, do tego stopnia, że zatęskniłam za koralikami, ....ale tu też używałam szydełka. O tym jednak będzie w następnych postach, a teraz pokażę prace mieszane, ale w kolorystyce takiej jak tytuł posta.
Na prośbę Milusińskich naszych zrobiłam jeszcze jednego mini żółwika szydełkowego:
oraz kolejnego miniaturowego Reksia:
Do tego zdjęcia właściciel poprzedniego mini-Reksia, zgodził się do sesji zdjęciowej na wypożyczenie przyjaciela:
Mam nadzieję, że Wiki45a nie będzie na mnie zła za korzystanie z Jej wzoru. Nie robię, zaznaczam, tych piesków na sprzedaż, są one robione na prezenty dla pociech znajomych. Wiadomo, jedno pochwali się Reksiem drugiemu i potem ich mamy proszą albo one same o taką maskotkę. Czy można odmówić zrobienia przyjemności dziecku, które jak prosi ma takie piękne duże, przesycone niepewnością i litością oczy: "Cy pani mogłaby mi takiego tez zrobić?" No i jak tu odmówić. Dlatego z ręką na sercu uprzedzam, że jeszcze parę ich powstanie.
Aby trochę odpocząć od kordonka i szydełka zrobiłam takie oto oponki ze zmodyfikowanego wzoru na wachlarzyki od Weroniki:
Również w kolorach zieleni powstał taki breloczek-zawieszka:
Do tych drugich kolczyków powstała taka oto bransoletka makramowa:
Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam. Pozdrawiam gorąco, życzę wszystkim zdrówka i do kolejnego wpisu!!!


